Monthly Archives: Sierpień 2013

Numer 2

KRWAWE ZAJŚCIE W KAWIARNI

Krwawe zajście wkawiarni

W Szegedynie na Węgrzech rozegrało się tymi dniami w jednej z pierwszych kawiarni krwawe zajście. Oto pomiędzy znajdującymi się w kawiarni oficerem a pewnym aptekarzem przyszło do scysji, która doprowadziła oficera do szabli. Wydobył szablę i rzucił się z nią na aptekarza. Ten ostatni zabierający się już do wyjścia, odwrócił się i nim oficer zdołał ciąć szablą, strzelił do niego z rewolweru. Padł strzał, zamiast jednak ugodzić oficera spowodował ciężkie zranienie jednego z gości, który usiłował przytrzymać wojowniczego oficera. Niewinną ofiarę awantury odniesiono do szpitala, a bohaterów awantury na policję.

***

DZIEŃ ŚW.  STEFANA

Budapeszt. W dniu 20 sierpnia na Węgrzech świętowany jest Dzień św. Stefana – uroczysta rocznica założenia państwa węgierskiego, przez Stefana I (króla od 1001 roku), który podczas swego panowania zjednoczył wszystkie węgierskie plemiona w jedno państwo.

Z tej też okazji, ulicami Budapesztu przeszła uroczysta procesja, zakończona  mszą św. odprawioną w Bazylice św. Stefana, przez Prymasa Austro-Węgier – kardynała Cesare Francesco de Medici.

***

UCIECZKA UMYSŁOWO CHOREGO

Policja lwowska przytrzymała jakiegoś młodzieńca w mundurze sokolim, który zdradzał zboczenie umysłowe. Ponieważ nieznajomy domagał się wypuszczenia, a nie było przyczyny zatrzymać go, wyszedł na miasto. Obecnie dowiedziano się że nazywa się on  Jan Kler, jest pomocnikiem geodety z Buska i jako umysłowo chory uciekł stamtąd. Ojciec jego prosi o przytrzymanie chorego, który jest blondynem, średniego wzrostu ościągłej twarzy.

***

Z TURFU

Kraków. Z tradycyjną pewnością siebie cechującą synów Marsa, urządził nam 3-ci pułk ułanów dyletancki popis na torze wyścigowym. Śmiały ten eksperyment jedno tylko rozgrzesza, że owo c.k. gaudium zainscenizowane gwoli uciechy niewybrednym widzom – odbyło się gratis. (…)

Z litościwym pobłażaniem patrzyliśmy też na bohatersko-komiczne wysiłki pp. oficerów, których jedynym usiłowaniem było – utrzymać się na koniu.   Chwalebne te wysiłki w małej tylko części uwieńczył pomyślny skutek… „Jeździec głupi, rumak głupi!…” Nie! Pardon! Nie można brać wszystkich pod jeden strychulec. Koniki popisywały się nieźle, jeźdźcy tylko okazywali pewną  – powiedzmy delikatnie – wstrzemięźliwość w braniu przeszkód. Za lada silniejszym machnięciem ogona końskiego – jeździec znajdował się na ziemi, tylko poczciwe zwierzę więcej czułe na honor sławetnego 3-go pułku ułanów mknęło bez troski (i bez jeźdźca) – do mety. O wiele lepiej popisywali się już podoficerowie i zwykli żołnierze, którzy jeżeli nie elegancją, to przynajmniej odwagą górowali nad swymi mistrzami i instruktorami. (…)

A teraz jeszcze jedna skromna uwaga. U nas w Galicji, a zdaję się i w całej Monarchii jest przyjęta zasada, że zaproszonego gościa nie wyrzuca się ze swego domu. Pp. oficerowie 3-go pułku ułanów trzymają się innej metody. Zaproszonych bowiem specjalnie przedstawicieli prasy, wypraszali z toru w sposób bardzo stanowczy przy pomocy policji.  A może był to tylko upust złego humoru wobec publicznego blamażu w oczach całego Krakowa?

***

KRONIKA SPORTOWA

Z dniem dzisiejszym Austro-Węgierska Federacja Piłkarska została ponownie przyjęta do struktur Mikroświatowej Unii Piłkarskiej.

Występująca w Lidze Królewskiej Pogoń Lwów, rozgromiła w dzisiejszym spotkaniu  Młoty z Ancheim 5-0 i znajduję się na prowadzeniu w gr. B „Srebrnej Dywizji”.  Już w najbliższą środę lwowianie rozegrają arcytrudny wyjazdowy pojedynek z faworytem rozgrywek – Aroną Shin Splint. Stawką tego meczu będzie fotel lidera ligi.

Reklamy